Magdalena Tyszkiewicz

Pani Magdalena w pracy z pacjentami zastosowała, prócz leczenia farmakologicznego, rodzaj rozmów terapeutycznych na temat ich problemów, warunków rodzinnych, społecznych, zainteresowań i formy spędzania wolnego czasu. To sprawiło, że poznała bardzo dokładnie każdego pacjenta, nie tylko z imienia i nazwiska, ale też poznała jego warunki rodzinne i życiowe. Okazało się, że wielu chorych jest uzdolnionych plastycznie lub literacko; byli też tacy, którzy uczyli się w szkołach plastycznych; każdy z nich miał swój własny zamknięty świat, a swoje wizje twórcze realizował w formie plastyczno-malarskiej lub literackiej, jednak twórczość ta trafiała do szuflady. Prace chorych nawet przez najbliższych były traktowane jak dziwactwa. Pani Magdalena chciała pomóc pacjentom, by mogli wyjść z domu i pokazać swoją twórczość innym.

 

I tak, 35 lat temu, dr Magdalena Tyszkiewicz stworzyła Klub Miłośników Sztuki, który umożliwił to wyjście i nawiązywanie kontaktów z innymi twórcami amatorami.Chorzy początkowo przychodzili niechętnie, byli nieufni, wstydzili się pokazywać swoje prace, ale z czasem atmosfera klubu zaczęła przyciągać coraz liczniejszą grupę. Sprawiła to pani Magdalena. W klubie można było poznać inne osoby o podobnych zainteresowaniach i uzdolnieniach, doskonalić warsztat, rozwijać się, poznawać nowe techniki, wymieniać doświad-czenia i dyskutować na interesujące tematy.Klub stawał się drugim domem, przybywało chętnych, a także nowych prac artystycznych.Co pewien czas w klubie, gabinetach lekarskich i korytarzach przychodni wystawiane były prace uzdolnionych uczestników klubu. Wystawy odwie-dzali zaproszeni goście, znajomi, rodziny i inni pacjenci poradni. Prace były amatorskie, ale niektóre znajdowały nabywców wśród zwiedzających, co stało się zachętą do dalszego wysiłku pacjentów.

 

Przy okazji wystaw odbywały się też spotkania literackie, na których czytano wiersze i opowiadania uzdolnionych literacko uczestników klubu.

 

Grupa stawała się coraz bardziej zintegrowana, wspólnie wyjeżdżała na plenery, wystawy prac poplenerowych i konkursy. Jej członkowie zdobywali uznanie zwiedzających i poczuli się artystami.

 

Klub prowadzi zajęcia trzy razy w tygodniu, często przychodzi tak wielu chętnych, że trudno wszystkich pomieścić.

 

Wystawy pacjentów są eksponowane w trójmiejskich klubach i galeriach, a także w innych miastach, m.in., w Krakowie, Łodzi, Warszawie. Również poza granicami Polski, np. w Atenach, Rio de Janeiro, Melbourne, Kioto, Nowym Jorku, Detroit, Chicago (Dom Polonii).

 

Prace są wystawiane w salach światowych Kongresów Psychopatologii Ekspresji i Arteterapii. Coraz częściej zdarza się, że malarstwo pacjentów jest eksponowane na wystawach integracyjnych razem z twórczością arty-stów profesjonalnych.

 

Praca w klubie przybliża artystów do społeczeństwa, jest formą rehabili-tacji, resocjalizacji i realizacji twórczej poprzez zajęcia arteterapeutyczne.

 

Korzystne zmiany u pacjentów zauważyli ich bliscy – rodziny, zna-jomi i sąsiedzi. Nastąpiła poprawa stanu psychicznego, stali się bardziej samodzielni, komunikatywni, kreatywni i uwierzyli w siebie.

 

Doktor Magdalena od początku swojej kariery lekarskiej całym sercem, profe-sjonalizmem i zaangażowaniem oddana jest pracy dla swoich podopiecznych.

 

W 1997 r. „za pracę na rzecz pacjentów psychiatrycznych” otrzymała nagrodę Fundacji Polcul.

 

Pani Magdalena sama maluje, należy do Związku Lekarzy Malarzy Amatorów. Jej prace były i są wystawiane w kraju i za granicą. Ostatnio na wystawie w Waszyngtonie otrzymała II nagrodę za obraz pt. „Impresje paryskie”.

 

Magdalena Tyszkiewicz jest doktorem habilitowanym nauk medycznych, czynnym członkiem Krajowej Komisji Psychopatologii Ekspresji i Artetera-pii, a także wiceprzewodniczącą Międzynarodowej Komisji Psychopatologii Ekspresji i Arteterapii.

 

Prowadzi wykłady na Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

Teresa Siwak