Dorota Parzymies

 Dorota Parzymies. działalność społeczną zawdzięcza przypadkom  i swojej wrażliwości.  Jako licealistka na szkolnej wycieczce w Bieszczadach poznała Łemków i ich historię - to nakierowało  ją na studia socjologiczne. Fascynację Gruzją zawdzięcza lekturze  książki Ryszarda Kapuścińskiego, "Kirkiz schodzi z konia", co  też wyraźnie podkreśla w rozmowie. Do wymażonej Gruzji pojechała po dwuletnich rzetelnych przygotowaniach. A w Tbilisi  przypadkowy kontakt z nieliczną, ale biedną Polonią spowodował chęć pomocy.
Przy następnej wizycie w Tbilisi, dokąd pojechała ze świątecznymi darami dla dzieci, na spotkanie wigilijne przybyło 100 osób. Wtedy okazało się, że jest tam spora grupa dzieci ciężko chorych na gruźlicę. Po powrocie do Warszawy wszelkimi siłami z wielką determinacją udało się  p. Dorocie umieścić dzieci w szpitalu w Józefowie. Potem załatwiła przyjazd dziecka chorego na epilepsję, którego z braku środków i słabego zaplecza medycznego w zniszczonej Gruzji, nie można było leczyć. Do tej pory regularnie wysyłane są dla niego lekarstwa.
Aby móc nieść profesjonalną i szerzej zakrojoną pomoc, w 2002 roku utworzyła Fundację “Ocalenie”. Bezpośrednio po bombardowaniu Gori, jeszcze przed “Polską Akcją Humanitarną” Janiny Ochojskiej, z pomocą przyjechala Dorota z wolontariuszami. Kontakt z osobami wydobywanymi spod gruzów i ich serdeczne rekacje na widok polskiej ekipy wywarły na niej  ogromne wrażenie i wpłynęło na rozszerzenie działań  Fundacji.
I tak w 2004 roku p. Dorota wpólnie z władzami Fundacji podjęła decyzję o poszerzeniu zakresu działalności o pomoc osobom starającym się o nadanie statusu uchodźcy i nielegalnym uchodźcom  z Zakaukazia znajdującym się na terenie RP.
Jest to pomoc w zakresie: dostępu do usług medycznych i porad psychologicznych, jak również pomoc prawna, rzeczowa, pomoc w zakresie wynajmu mieszkań oraz w poszukiwaniu pracy. Przedstawiciele Fundacji występują w charakterze tłumaczy i pełnomocników uchodźców w urzędach państwowych, pełnią również rolę mediatorów kulturowych, szkoląc urzędników państwowych mających w swojej pracy kontakt z uchodźcami. Pracownicy Fundacji biorą udział  w licznych konferencjach, wykładach oraz panelach naukowych, poświęconych sytuacji uchodźców w Polsce. Zajmują się również tematyką różnic kulturowych i religijnych, które mają ułatwiać obustronny kontakt i zrozumienie.
Działania Fundacji koncentrują się na:
- pomocy uchodźcom, imigrantom na terenie Polski,
- wsparciu instytucji państwowych, organizacji pozarządowych i pracodawców w kontakcie  z uchodźcami i imigrantami m.in. poprzez: konsultacje, mediacje, organizacje warsztatów,
- współpracy z instytucjami państwowymi i organizacjami pozarządowymi działającymi w sferze pomocy dla uchodźców i imigrantów,
- prowadzeniu i udziale w badaniach monitorujących sytuacje uchodźców i imigrantów w Polsce,
- wsparciu środowisk polonijnych na Kaukazie,
- wspieraniu repatriacji osób polskiego pochodzenia z Gruzji,
- Fundacja “Ocalenie” jest autorem wielu publikacji. Które maja na celu pomóc służbie celnej, policji, urzędom miejskim itp.
W Łomży, wbrew woli mieszkańców, powtał obóz dla uchożdżców. Na tym trudnym terenie Dorota zoorganizowała punkt konsultacyjny, w którym przeszkoleni wolontariusze uczą uchodźców podstawowych przepisów prawnych i form obyczajowych, których stosowanie powinno porawić relacje z mieszkańcami. Podjęto naukę języka polskiego i próby legalnego zatrudnienia Czeczenów na budowach. Czeczeni są śwetnymi budowniczymi, nie obca im skomplikowana ciesiołka. Organizowane są spotkania z mieszkańcami, występy dzieci uchoźdżców, cały czas czynione są starania  o zainteresowanie i wzajemną akceptację spłołeczności łomżyńskiej.    
Przygotowane i zaakceptowane projekty opłacane są przez:
Europejski Fundusz na rzecz Uchodźców, Budżet Państwa, Urząd m.st. Warszawy, Fundację im. Stefana Batorego, Europejski Fundusz na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich jak i firmy farmaceutyczne /leki dla uchoźdźców/. Dzięki temu finansowaniu i pracy wolontariuszy wszystkie porady, pomoc, szkolenia i warsztaty są dla uchoźdżców bezpłatne.
Aby sprostać potrzebom Dorota Parzymies opracowuje ponad 20 projektów rocznie, z czego zwykle dostaje pieniądze na 10. Niewielki lokal fundacji w centrum Warszawy, opłaca Urząd Dzielnicy Śródmieście. Władze miasta, w miarę swoich możliwości, chętnie pomagają  działalności fundacyjnej, gdyż widzą w tym i dla siebie realną kożyść.
Pani Dorota w funacji zatrudnia  od lat Czeczenkę, Gruzinkę i młodego człowieka z Algerii. Tworzy to wielokulturowy klimat, pomaga w zrozumieniu obyczajów i daje przykład uchoźdżcom, że można żyć razem. To że, w siedzibie fundacji panuje miła wielokulturowa atmosfera, zobaczyłam w czasie wizyty w ich biurze.
Dorota Parzymies traktuje fundację jak swoje trzecie dziecko, wkłada duży wysiłek, serce i może być dumna ze swojej, tak potrzebnej,  pracy.

Wnioskowała

Anna Laddy Widajewicz